Najbezpieczniej sadzić magnolie jesienią – od września do końca października – w żyznej, próchnicznej ziemi o odczynie pH 5–6, na stanowisku słonecznym i osłoniętym od wiatru. Wiosną i latem też możesz je sadzić, ale wtedy trzeba znacznie uważniej podlewać i chronić roślinę przed przymrozkami oraz upałem. Przeczytaj, jak dobrać termin, miejsce i pielęgnację, żeby krzew bez problemu przyjął się w Twoim ogrodzie.
Kiedy sadzić magnolie?
Termin sadzenia ma ogromny wpływ na to, jak roślina ruszy z wzrostem i jak poradzi sobie z pierwszą zimą. Najważniejsza jest różnica między sadzonkami z pojemnika a tymi z nagim korzeniem – te drugie znoszą przesadzanie znacznie gorzej, bo system korzeniowy magnolii jest płytki, kruchy i łatwo się łamie. Dlatego właśnie mówi się, że lepiej ją raz dobrze posadzić, niż później ratować po źle dobranym terminie.
Sadzenie magnolii wiosną
Sadzenie wiosenne zwykle wypada od marca do końca maja. Sadzonki z pojemników można przenieść do ogrodu już w cieplejsze marcowe dni, o ile ziemia nie jest zamarznięta, ale warto unikać momentu intensywnego kwitnienia. Gdy krzew jest „w soku”, każde ruszenie korzeni zwiększa stres i osłabia pąki. W rejonach o chłodniejszym klimacie lepiej poczekać z sadzeniem do drugiej połowy kwietnia lub nawet do okresu po tzw. zimnych ogrodnikach.
Przy wiosennym sadzeniu trzeba brać pod uwagę, że temperatura -2°C do -3°C potrafi już zniszczyć rozwinięte kwiaty. Sama roślina przeżyje, ale wielkiego kwitnienia w tym sezonie możesz nie zobaczyć. Dlatego młode egzemplarze dobrze jest mieć „pod ręką” agrowłókninę, żeby w razie zapowiedzi przymrozku szybko je osłonić.
Jeśli prognozy zapowiadają powtarzające się spadki temperatury, lepiej opóźnić sadzenie o 1–2 tygodnie, niż narażać świeżo posadzony krzew na wymarzanie. Warto też z góry zaplanować termin tak, by po posadzeniu móc przez kilka dni regularnie podlewać roślinę i nie zostawiać jej „samej sobie”.
Jesienne sadzenie magnolii
Wczesna jesień – zwłaszcza wrzesień–październik – to dla magnolii najlepsze okno pogodowe. Ziemia po lecie jest jeszcze ciepła, a krzew stopniowo wchodzi w stan spoczynku. Roślina zużywa wtedy mniej energii na część nadziemną, za to intensywnie rozbudowuje korzenie. Dzięki temu wiosną jest już „zadomowiona” i może spokojnie inwestować w pąki kwiatowe.
Jesienne sadzenie szczególnie dobrze sprawdza się u wrażliwszych gatunków, takich jak magnolia pośrednia czy magnolia gwiaździsta. Młode rośliny warto po posadzeniu obsypać kopczykiem z kory lub trocin na wysokość około 30 cm, żeby ochronić szyjkę korzeniową przed mrozem.
W chłodniejszych rejonach kraju, gdzie zimą temperatury często spadają poniżej -20°C, dobrze jest jesienią posadzić magnolię nieco wcześniej – już pod koniec sierpnia lub na początku września. Daje to korzeniom więcej czasu na regenerację przed nadejściem ostrych mrozów.
Czy można sadzić magnolie latem?
Sadzonki w pojemnikach można teoretycznie sadzić przez cały sezon wegetacyjny, także latem. W praktyce sprawdza się to tylko wtedy, gdy jesteś w stanie zapewnić roślinie stałą, umiarkowaną wilgotność podłoża. W czasie upałów płytko położony system korzeniowy bardzo szybko przesycha. Jeden dzień suchej ziemi przy 30°C wystarczy, żeby świeżo posadzona roślina poważnie ucierpiała.
Sadzenie latem ma sens tam, gdzie dysponujesz wodą deszczową w zbiorniku i możesz podlewać często, ale niewielkimi dawkami. Dobrze też przewidzieć miejsce w lekkim półcieniu, żeby słońce nie prażyło młodego krzewu przez cały dzień.
Przy letnim sadzeniu szczególnie ważne jest ściółkowanie bezpośrednio po posadzeniu oraz unikanie podlewania w pełnym słońcu. Lepiej robić to wcześnie rano lub późnym wieczorem, żeby ograniczyć parowanie i szok termiczny dla korzeni.
| Termin sadzenia | Główne zalety | Na co uważać |
| Wiosna (marzec–maj) | Szybki start wegetacji, łatwo ocenić żywotność sadzonki | Ryzyko przymrozków i uszkodzenia pąków, konieczność osłon |
| Wczesna jesień (wrzesień–październik) | Dobre warunki do tworzenia korzeni, mniejszy stres wodny | Trzeba zabezpieczyć młodą roślinę na zimę, zwłaszcza w chłodnych rejonach |
| Lato | Możliwość sadzenia roślin z pojemnika przez cały sezon | Wysokie wymagania wodne, niebezpieczne upały i susza |
Najlepsze efekty daje sadzenie magnolii we wrześniu lub październiku, w ciepłą, ale już bardziej wilgotną ziemię, z natychmiastowym ściółkowaniem strefy korzeni.
Jakie warunki stanowiska wybrać?
Kto raz widział zniszczone przez wiatr i mróz pąki, ten już zawsze traktuje wybór miejsca bardzo poważnie. Magnolie najlepiej rosną tam, gdzie mają stanowisko słoneczne i osłonięte od wiatru, żyzne podłoże i dużo przestrzeni na rozrost korony. To nie są rośliny na wąski pasek ziemi przy ruchliwej, przewiewnej ulicy.
Słońce i ochrona przed wiatrem
Dla obfitego kwitnienia ważne jest minimum 6 godzin światła dziennie. Krzew można sadzić w lekkim półcieniu, ale pełny cień wyraźnie ogranicza liczbę pąków i osłabia roślinę. Z kolei otwarte, wietrzne miejsca sprawiają, że zimą mroźne powietrze wysusza pędy, a wiosną wiatr szybko wychładza tkanki podczas przymrozków.
Dobrze sprawdzają się zaciszne zakątki przy południowych ścianach budynku, w pobliżu wysokiego żywopłotu lub w grupie z innymi krzewami, które osłonią pień i pąki od strony dominujących wiatrów. Odległość od murów czy dużych drzew warto utrzymać przynajmniej na 2–3 metry, żeby nie ograniczać systemu korzeniowego.
Warto też obserwować, jak słońce operuje w Twoim ogrodzie w różnych porach roku. Miejsce idealne to takie, gdzie wczesnowiosenne słońce nie nagrzewa nadmiernie pąków (co grozi ich wcześniejszym ruszeniem i późniejszym przemarznięciem), ale od późnej wiosny do lata roślina ma dużo światła rozproszonego.
Gleba i odczyn – jaka ziemia dla magnolii?
Te krzewy mają swoje wymagania glebowe i dość wyraźnie reagują na ich lekceważenie. Najlepsza będzie gleba próchniczna żyzna przepuszczalna, głęboka i stale lekko wilgotna, ale bez zastoin wody. Odczyn powinien oscylować wokół pH 5–6, co odpowiada podłożu kwaśnemu lub lekko kwaśnemu.
Na glebach ciężkich gliniastych warto przed sadzeniem dodać piasek i kompost, a przy ziemiach piaszczystych – glinkę i przekompostowaną korę. Zbyt zasadowa ziemia bardzo często kończy się chorobą zwaną chloroza liści magnolii: liście bledną, żółkną, a przy silnym niedoborze przestają rosnąć nowe przyrosty.
Dobrą praktyką jest sprawdzenie odczynu podłoża prostym kwasomierzem glebowym jeszcze przed posadzeniem. Jeśli pH przekracza 6,5, warto zaplanować stopniowe zakwaszanie – przez dodanie torfu wysokiego, kory sosnowej oraz odpowiednich nawozów – zamiast liczyć, że roślina „jakoś sobie poradzi”.
Czy mikoryza ma sens?
W przypadku roślin o delikatnych korzeniach mikoryza jest ciekawym wsparciem. Preparaty mikoryzowe tworzą symbiozę między grzybnią a korzeniami, co poprawia pobieranie wody i składników pokarmowych oraz stabilizuje odczyn podłoża. Warto wybrać mikoryzę dla roślin wrzosowatych lub uniwersalną, która dobrze pracuje w kwaśnym środowisku.
Proszek lub żel z grzybnią najlepiej podać bezpośrednio do dołka, tuż przy bryle korzeniowej. Jednorazowe zastosowanie przy sadzeniu w większości ogrodów wystarcza na wiele lat, bo grzybnia rozrasta się razem z systemem korzeniowym.
Przy starszych egzemplarzach można wykonać kilka otworów wokół rośliny (na głębokość szpadla) i wsypać tam mikoryzę, a następnie porządnie podlać. Taki zabieg poprawia kondycję drzew nawet po kilku sezonach nieoptymalnej pielęgnacji.
Jak posadzić magnolię krok po kroku?
Precyzyjne posadzenie jest tak samo ważne jak termin. Krzew nie lubi przesuszenia, ale też źle reaguje na „duszenie” korzeni w zbitej, niedotlenionej glebie. Dlatego każdy etap – od dołka po ściółkę – warto wykonać z uwagą.
Przygotowanie dołka
Na początek trzeba wykopać dół szerszy i głębszy niż bryła korzeniowa. W praktyce sprawdza się zasada wykopania dołka 2x bryła korzeniowa przy glebach lekkich oraz dołek 3x większy od bryły tam, gdzie ziemia jest ciężka. Dno warto dokładnie spulchnić na głębokość szpadla, żeby woda mogła swobodnie wsiąkać, a korzenie łatwo wchodziły w głąb.
Dołek wypełnia się mieszanką ziemi ogrodowej, kwaśnego torfu i kompostu. Jeżeli dysponujesz własnym kompostem z kompostownika ogrodowego, to bardzo dobry dodatek – poprawia strukturę, zasila próchnicą i delikatnie zakwasza podłoże.
W miejscach o wysokim poziomie wód gruntowych warto na dnie dołka ułożyć cienką warstwę drenażu z grubego żwiru lub keramzytu. Chroni to korzenie przed długotrwałym zaleganiem wody, które u magnolii szybko prowadzi do gnicia.
Sadzonka z pojemnika a sadzonka z gołym korzeniem
Sadzonki z pojemnika sadzi się razem z całą bryłą ziemi. Wystarczy wyjąć roślinę z donicy, umieścić w dołku na tej samej wysokości, na jakiej rosła, i obsypać przygotowaną mieszanką. Nie trzeba – a wręcz nie wolno – agresywnie rozrywać bryły, bo kruche korzenie łatwo uszkodzić.
Przy sadzonkach z nagim korzeniem dobrze jest przed sadzeniem zanurzyć korzenie w wodzie na 15–30 minut, żeby porządnie nasiąkły. Potem delikatnie rozkłada się je w dołku, zasypuje ziemią i lekko ugniata dłonią, tak aby pomiędzy korzeniami nie zostawały puste przestrzenie powietrzne.
Wyższe egzemplarze – około 170 cm i więcej – warto przy sadzeniu od razu ustabilizować przy pomocy palików podporowych. Jeden do trzech solidnych palików wbitych poza bryłę korzeniową i połączonych z pniem szeroką taśmą chroni młode drzewko przed wyłamaniem przez wiatr.
Ściółkowanie i pierwsze podlewanie
Po wypełnieniu dołka i lekkim ugnieceniu podłoża przychodzi czas na wodę. Pierwsze podlewanie powinno być obfite, tak aby ziemia dokładnie opadła wokół korzeni. Dopiero potem warto rozłożyć warstwę ściółki – najlepiej sprawdzi się ściółkowanie kora sosnowa na grubość około 5–10 cm.
Kora zmniejsza parowanie, chroni płytkie korzenie przed przegrzaniem latem i przemarznięciem zimą, a przy okazji delikatnie zakwasza podłoże. Ściółkę układa się z lekkim odsunięciem od pnia, tak aby szyjka korzeniowa nie była stale zawilgocona.
W pierwszych tygodniach po posadzeniu warto kontrolować, czy ściółka nie zsuwa się i nie odkrywa korzeni. Po silnych ulewach dobrze jest ją lekko poprawić i uzupełnić, jeśli warstwa zrobiła się wyraźnie cieńsza.
Świeżo posadzona magnolia potrzebuje ściółki z kory i spokojnego, wilgotnego podłoża – to właśnie te dwa elementy decydują, czy system korzeniowy szybko się rozrośnie.
Jak pielęgnować młode magnolie po posadzeniu?
Pierwsze dwa, trzy lata po posadzeniu to okres, w którym roślina najsilniej reaguje na błędy. Chodzi głównie o wodę, nawożenie i ochronę przed mrozem. Później, gdy korzenie się rozrosną, krzew staje się dużo bardziej samodzielny.
Podlewanie i nawożenie
W pierwszym sezonie po posadzeniu ziemia wokół rośliny powinna być stale lekko wilgotna. Podlewanie regularne jest potrzebne szczególnie tam, gdzie jest piasek lub wieją suche wiatry. Lepiej podlewać rzadziej, ale większą ilością wody, tak żeby nawodnić glebę na głębokość 15–20 cm, niż „skrapiać” codziennie cienką warstwę.
Nawożenie warto zacząć wczesną wiosną, gdy zaczynają nabrzmiewać pąki. Dobrze sprawdzają się nawozy wieloskładnikowe przeznaczone dla roślin kwasolubnych, stosowane od marca do lipca. Późniejsze zasilanie azotem wydłuża wegetację i utrudnia wejście w spoczynek zimowy, co zwiększa ryzyko przemarzania pędów.
W praktyce młode magnolie podlewa się zwykle 1–2 razy w tygodniu w okresach bezdeszczowych, przelewając pod korzeń 10–20 litrów wody na roślinę (w zależności od wielkości). Starsze, dobrze ukorzenione egzemplarze wymagają nawadniania tylko w czasie długotrwałej suszy.
Najbezpieczniejsze są nawozy o spowolnionym działaniu lub płynne nawozy do roślin kwasolubnych, podawane co 3–4 tygodnie, w dawkach zgodnych z zaleceniami producenta. Wiosną możesz też rozłożyć cienką warstwę dobrze rozłożonego kompostu pod koroną – to naturalne, łagodne dokarmianie.
Unikaj nawozów wapniowych (np. popiołu drzewnego, dolomitu) w bezpośrednim sąsiedztwie magnolii – podnoszą pH gleby, a to najszybsza droga do chlorozy i osłabienia rośliny.
Cięcie po kwitnieniu
Większość odmian bardzo źle reaguje na mocne cięcie. Zasada jest prosta: usuwa się tylko to, co chore, martwe lub wyraźnie zaburza pokrój. Jeśli musisz skrócić zbyt długie gałęzie, zrób to zaraz po kwitnieniu, gdy płatki już opadną – czyli stosuj przycinanie po kwitnieniu. Ten termin daje roślinie dość czasu na zagojenie ran i zawiązanie pąków na kolejny rok.
Stare, zaniedbane egzemplarze można odmładzać etapami, wycinając co roku około jednej czwartej najstarszych pędów na wysokości 0,6–1 m nad ziemią. Zbyt silne jednorazowe cięcie często kończy się zahamowaniem kwitnienia na kilka sezonów.
Letnie cięcie (w lipcu–sierpniu) ma sens tylko wtedy, gdy trzeba usunąć uszkodzone przez wiatr czy mróz gałęzie albo gałęzie krzyżujące się, ocierające o siebie. Takie cięcie powinno być umiarkowane – lepiej przyciąć mniej, ale częściej, niż „ogolić” całą roślinę jednym zabiegiem.
Większe rany po cięciu warto zabezpieczyć preparatem do smarowania ran drzew lub maścią ogrodniczą. Zmniejsza to ryzyko wnikania patogenów grzybowych i przyspiesza gojenie. U magnolii, których drewno jest stosunkowo delikatne, ma to szczególne znaczenie.
Zimowanie i ochrona przed przymrozkami
Sama roślina – w zależności od gatunku – znosi spadki temperatur nawet do mrozoodporność -20 do -30 stopni Celsjusza. O wiele delikatniejsze są pąki kwiatowe, które potrafią zbrązowieć już przy lekkim przymrozku. Zimą młode egzemplarze dobrze jest zabezpieczyć kopczykiem z kory oraz luźnym owinięciem z agrowłókniny białej lub jutowego worka.
Wczesną wiosną, gdy pojawiają się komunikaty o spadkach poniżej zera, warto wieczorem nałożyć na krzew warstwę agrowłókniny i zdjąć ją rano. Takie okrycie znacząco ogranicza uszkodzenia pąków, zwłaszcza u wczesnych odmian, jak magnolia gwiaździsta czy Magnolia Stellata.
Do okrywania lepiej nie używać folii ani szczelnych materiałów syntetycznych – pod nimi roślina szybko się „zaparza”, a tkanki stają się jeszcze bardziej podatne na mróz i choroby. Zawsze wybieraj materiały przepuszczające powietrze i wilgoć.
Jeśli przymrozek zniszczy część kwiatów, nie przycinaj krzewu pochopnie. Usuń jedynie wyraźnie przemarznięte, czerniejące fragmenty pędów, a resztę pozostaw – magnolia zazwyczaj dobrze się regeneruje i w kolejnym roku zakwita normalnie.
Przymrozek niszczy kwiaty, ale rzadko zabija całe drzewo – po uszkodzeniach pąków magnolia zwykle odbudowuje liście, choć na kolejne widowiskowe kwitnienie trzeba poczekać do następnej wiosny.
Jakie problemy mogą się pojawić po posadzeniu?
Dobrze prowadzone krzewy są zaskakująco zdrowe. Większość kłopotów pojawia się tam, gdzie coś poszło nie tak przy sadzeniu lub pielęgnacji – za sucha gleba, zbyt wysoki odczyn, brak przewiewu w koronie. Objawy na liściach i pędach często są pierwszym sygnałem, że warunki trzeba skorygować.
Choroby liści i pędów
Jednym z częstszych problemów jest antraknoza magnolii, czyli choroba grzybowa objawiająca się kolistymi, brązowymi plamami z żółtawą obwódką. Liście zwijają się i przedwcześnie opadają, a nieleczona infekcja może przenosić się na korę. Pomaga usuwanie porażonych liści i poprawa warunków – przewiewniejsza korona, brak zalegającej wody na liściach po podlewaniu.
Plamistość liści magnolii o podłożu bakteryjnym również sprzyja zbyt gęsta korona i częste zwilżanie ulistnienia. W obu przypadkach ważna jest higiena: grabienie i usuwanie opadłych liści jesienią ogranicza źródło infekcji na kolejny rok.
Przy silnych infekcjach grzybowych warto rozważyć zastosowanie preparatów fungicydowych dopuszczonych do stosowania w ogrodach przydomowych. Zabieg wykonuje się zgodnie z instrukcją, zwykle powtarzając oprysk po 7–14 dniach. W ogrodach prowadzonych ekologicznie pomocne mogą być preparaty na bazie miedzi (wczesną wiosną) lub wyciągi z czosnku, skrzypu i pokrzywy.
Problemy wynikające z niewłaściwej gleby
Jeśli liście drobnieją, stają się jasnozielone lub żółte, a krzew przestaje rosnąć, zwykle winna jest wspomniana już chloroza liści magnolii. To typowa reakcja na zbyt zasadowe podłoże. Rozwiązaniem jest stopniowe zakwaszanie ziemi – przez stosowanie kwaśnego torfu, ściółki z kory i nawozów dla roślin lubiących niski odczyn.
Przy długo utrzymującej się nadmiernej wilgoci, szczególnie w chłodne lata, często pojawia się mączniak prawdziwy lub szara pleśń. W pierwszym przypadku widać biały, mączysty nalot na liściach i młodych pędach, w drugim – wodniste, brunatniejące plamy na kwiatach. Ograniczenie zraszania liści, poprawa przewiewu i usuwanie chorych części rośliny zwykle znacznie zmniejsza skalę problemu.
Warto pamiętać, że magnolia źle reaguje zarówno na długotrwałą suszę, jak i na stojącą wodę. Zastoje wodne sprzyjają gniciu korzeni i więdnięciu całych pędów mimo pozornie wilgotnej gleby. W takiej sytuacji konieczne jest poprawienie drenażu lub przeniesienie rośliny w inne miejsce.
Szkodniki pożerające liście i korzenie
W ogrodach przydomowych coraz częściej spotyka się mączliki, mszyce, przędziorki i różne drobne czerwce. Osłabiają one pędy, zanieczyszczają liście spadzią i pośrednio sprzyjają chorobom grzybowym. U podstawy krzewu kłopoty potrafią sprawić larwy opuchlaków, karczowniki czy nornice, niszcząc korzenie i dolną część pnia.
Najlepszą profilaktyką jest systematyczna obserwacja roślin i szybka reakcja przy pierwszych objawach: wycinanie porażonych pędów, stosowanie pułapek czy naturalnych preparatów. W zdrowej, właściwie przygotowanej glebie i przy prawidłowym podlewaniu magnolia dużo lepiej radzi sobie z okresowym atakiem szkodników.
Mszyce i mączliki można ograniczyć, stosując silny strumień wody (spłukanie z liści), żółte tablice lepowe oraz preparaty na bazie olejów roślinnych lub mydła potasowego. Przy większej inwazji pomagają środki owadobójcze przeznaczone do amatorskiego użytku, stosowane punktowo.
Przędziorki – drobne pajęczaki powodujące srebrzyste przebarwienia i delikatne pajęczynki – lubią suche i gorące stanowiska. Pomaga zwiększenie wilgotności powietrza wokół roślin, regularne zraszanie podłoża (nie liści) oraz stosowanie preparatów akarycydowych lub ekologicznych środków na bazie oleju rydzowego.
Larwy opuchlaków żerujące na korzeniach są trudniejsze do zauważenia, bo pracują pod ziemią. Objawem są więdnące, żółknące liście mimo prawidłowego podlewania. W takiej sytuacji warto zastosować nicienie entomopatogeniczne (dostępne w sprzedaży internetowej), które naturalnie zwalczają larwy w glebie.
Karczowniki, nornice i inne gryzonie można ograniczyć, stosując siatkę przeciw gryzoniom zakładaną przy sadzeniu (tworzy „kosz” wokół bryły korzeniowej) lub pułapki mechaniczne w pobliżu korytarzy. Nie warto natomiast wysypywać w pobliżu magnolii silnie trujących granulatów – łatwo zaszkodzić także pożytecznym organizmom i zwierzętom domowym.
Większość chorób i szkodników magnolii to skutek niewłaściwego stanowiska – gdy zadbasz o kwaśną, próchniczną ziemię, ściółkę z kory i zaciszne, słoneczne miejsce, roślina sama broni się znacznie skuteczniej.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Kiedy jest najlepszy termin na sadzenie magnolii?
Najbezpieczniejszym terminem na sadzenie magnolii jest wczesna jesień – od września do końca października. Ziemia po lecie jest wtedy jeszcze ciepła, a krzew stopniowo wchodzi w stan spoczynku, dzięki czemu zużywa mniej energii na część nadziemną i intensywnie rozbudowuje system korzeniowy.
Jakie wymagania glebowe ma magnolia i jaki odczyn pH jest dla niej odpowiedni?
Magnolia wymaga ziemi żyznej, próchnicznej i przepuszczalnej, która jest stale lekko wilgotna, ale pozbawiona zastoin wody. Odczyn gleby powinien być kwaśny lub lekko kwaśny, oscylując wokół pH 5–6.
Czym grozi posadzenie magnolii w zbyt zasadowej glebie?
Zbyt zasadowe podłoże (powyżej pH 6,5) bardzo często prowadzi do chlorozy liści magnolii. Objawia się ona tym, że liście rośliny bledną, żółkną, drobnieją, a sam krzew przestaje wypuszczać nowe przyrosty.
Jak skutecznie zabezpieczyć młodą magnolię przed przymrozkami i mrozem?
Młode rośliny posadzone jesienią warto obsypać kopczykiem z kory lub trocin do wysokości około 30 cm, aby chronić szyjkę korzeniową, a część nadziemną owinąć białą agrowłókniną lub workiem jutowym. Wiosną, w przypadku zapowiedzi przymrozków, warto wieczorem osłonić krzew agrowłókniną i zdjąć ją rano, by chronić wrażliwe pąki kwiatowe.
W jaki sposób i kiedy powinno się przycinać magnolię?
Większość odmian magnolii bardzo źle znosi mocne cięcie, dlatego należy ograniczyć się do usuwania pędów chorych, martwych lub wyraźnie zaburzających pokrój. Jeśli konieczne jest skrócenie zbyt długich gałęzi, zabieg ten wykonuje się zaraz po kwitnieniu (gdy opadną płatki), zabezpieczając większe rany maścią ogrodniczą.
Z jakimi ryzykami wiąże się sadzenie magnolii w okresie letnim?
Sadzenie latem naraża magnolię na upały i suszę. Ponieważ system korzeniowy krzewu jest płytki, może bardzo szybko przesuszyć się w wysokich temperaturach – nawet jeden suchy dzień przy 30°C potrafi poważnie uszkodzić roślinę. Decydując się na ten termin, trzeba zapewnić regularne podlewanie i zastosować ściółkowanie tuż po posadzeniu.